


Samochód rajdowy musi być szybki. Ale to za mało.
Musi być też przewidywalny i odporny na wszystko, co spotka
go na trasie.
Dlatego w Škodzie testy są tak ważne. To one decydują, czy auto wytrzyma prawdziwy rajd.
Fabia RS Rally2 to jeden z najbardziej utytułowanych samochodów w swojej klasie. Regularnie staje na podium. Słynie z niezawodności. Ten efekt nie bierze się z przypadku - za nim stoją testy.
Zanim samochód trafi na rajd, przechodzi długie przygotowanie. Inżynierowie sprawdzają go w realnych warunkach, a nie tylko na papierze.
Auto jeździ po:
asfalcie,
szutrze,
śniegu i lodzie.
Bo rajdy odbywają się w różnych miejscach świata. Samochód
musi działać tak samo dobrze w upale i na mrozie. Musi wytrzymać kurz, kamienie
i wodę.
Testy mają prosty cel. Sprawdzić, czy auto poradzi sobie w prawdziwym rajdzie. Zespół analizuje, jak samochód zachowuje się przy dużych prędkościach. Sprawdza zawieszenie na nierównościach. Testuje skoki, które są codziennością w rajdach w Finlandii czy Estonii. Dopracowuje też szczegóły. Na przykład kształt lusterek albo uszczelnienia. To małe rzeczy, ale często decydują o wyniku.
Program testowy jest bardzo intensywny.
W ciągu roku zespół spędza nawet 40 dni na testach w różnych
częściach Europy. Jedna sesja trwa kilka dni.
W tym czasie:
zmieniają się trasy,
zmieniają się ustawienia auta,
zmieniają się kierowcy.
Chodzi o jedno. Zebrać jak najwięcej danych. Przygotowanie takiego testu trwa nawet dwa miesiące. Trzeba wybrać odcinki, uzyskać pozwolenia i zaplanować logistykę.
Same testy są wymagające.
W jeden dzień samochód może przejechać nawet 300 kilometrów
w tempie rajdowym. To tyle, ile zwykle pokonuje się przez kilka dni zawodów. Auto
pracuje wtedy na granicy możliwości.
Ale dane to nie wszystko.
Równie ważni są kierowcy testowi. To oni czują różnice i potrafią je opisać. Jednym z nich jest mistrz świata WRC2 Emil Lindholm.
Prace nie kończą się po dopuszczeniu auta do startów.
Škoda cały czas rozwija swoje samochody. Testuje nowe
części. Szuka sposobów na obniżenie masy. Dlaczego? Bo w motorsporcie każdy
gram ma znaczenie. Nawet najmniejszy element musi przejść testy, zanim trafi do
auta.
Dostają gotowe ustawienia samochodu dopasowane do konkretnych rajdów. Dzięki temu szybciej przygotowują się do startu i nie muszą wszystkiego sprawdzać od zera. To oszczędność czasu i pieniędzy.
W rajdach nie ma miejsca na przypadek. Samochód musi działać
zawsze tak samo. Niezależnie od warunków. Dlatego testy nigdy się nie kończą.
I to właśnie one sprawiają, że Škoda od lat utrzymuje się w
czołówce.